Jak ustalić do kogo należy nr telefonu ??? pomocy

Według mnei to troche pachnie wioską no ale ludzie maja różne gusta - post ID: 4365480
Sklep internetowy
Mam już 148 pkt - post ID: 4366611
Dorka kiedys zaskoczy hmmm mam nadzieje. Kiedys myslalam ze robienie dzidziusia bedzie fajnie. Ale w tym cyklu seks w tych dniach byl dla mnie strasznie pod presja, ja tak nie chce. Dlatego chyba poki co to bedzie moj ostatni cykl z xclo, musze na chwiel odpoczac, wyluzowac, a noz cos sie uda. :) - post ID: 4403932
No to mam przezroczysty, a w sobotę mam dostać @. Ciekawe czy coś z tego będzie:) - post ID: 4481968
Mam 20 lat. W tym roku zaczynam drugi rok studiów. Od klikunastu lat mam problemy z matką. W zasadzie odkąd pamiętam. Nie wiem czy można aż tak nienawidzić osoby, która jest twoja włąsną matką. Ja nienawidzę, ta nienawiść z każdym dniem jest coraz większa. I to nie jest z jakiejś powodu błahostki, tylko za całokształt jaki nam zgotowała. Ja mój ojciec i brat jesteśmy na skraju wytrzymałości psychicznej. Codziennie awantury wyzwiska to się teraz określa przemocą psychiczną podobno doprowadzają nas do różnych myśli. Każda awantura to jeden schemat: najpierw jest cała litania na temat jak jej źle, niedobrze jak ją wykorzystujemy, nie współczujemy jej i traktujemy jak woła roboczego (dodam tylko, że całe dnie leży w łóżku i ogląda telewizję, przygotowanie obiadu jest zawsze punktem zapalnym do kolejn ej awantury, jeżeli chodzi o jej choroby to normalny człowiek nie zliczy ile ona ich w życiu do siebie przypisała, był rak, problemy z mózgiem, chory kręgosłup, przewód pokarmowy, itp. i na dodatek gdy robiła sobie badania wychodziło na to że jest zdrowa i nic jej nie dolega). Każde z nas chodzi po domu na palcach tak by jej nie urazić i nie zgotowac sobie awantury na najblizsze dwa dni, bo własnie tyle one trwają. Gdy już przestanie się użalać nad sobą, przychodzi czas na temat główny pieniądze, jesteśmy zamożni, mój tata i brat cieżko pracują, ona też, mamy też troche kredytów, które regulanie spłacamy, ale ona twierdzi że to ona nas utrzymuje, że nie ją okradamy, że nic nie zarabiamy chociaż z finansowego punktu widzenia pieniądze z jej pensji nie starczyłyby na opłacenie 1/4 tego co trzeba opłacac. Ten temat przewija się zawsze, wyzwiska jakimi nas obrzuca sa przeróżne od sk**wysyn*w, idiotów, snobów, dodam że pie**olonych, raz usłyszałam że jestem dziwką, mojego tatę nawet nazwała kiedyś gejem po debili, głupich itp. mówi do nas na każdym kroku że jesteśmy nieudacznikami i że nic w życiu nie potrafimy zrobić, że tylko ona jest coś warta my nie. Uodporniłam się na to w pewnym stopniu, bo z biegiem lat człowiek się przyzwyczaja, ale to nie jest łatwe. Wiem, że niektórzy mogą nie zrozumieć co teraz napiszę ale jak inaczej to nazwać jak nie punktem kulminacyjnym awantury? Właśnie owym jest jej próba samobójcza. Zliczyłam kiedyś, że w ciągu miesiąca jest ich 15 może trochę więcej, czyli średnio co dwa dni. Generalnie połyka 30 tabletek lub tez próbuje powiesić się na drzwiach, w garażu ucieka z domu, krzyczy, ze dwa razy chciała skoczyć na tory kolejowe z wiaduktu, zabiera samochód i jak jeździmy jej szukać, i znajdziemy ją i nas zauważy to jeżdzi slalomen po obu pasach jezdni. Mdleje na zawołanie, udaje że jest sparaliżowana. Zastanawiam się jaki wtedy ma wyraz twarzy, czy taki zawzięty jak zawsze? Nie wiem. Moje całe liceum było takie, pół roku przed maturą miałam tak codziennie, byłam wtedy tylko z tatą bo mój brat studiował i był w innym mieście. Byliśmy i jesteśmy postawieni w róznych sytuacjach, próbowaliśmy jej pomoc, chcieliśmy ją zabrać do psychologa, nie chcę. Chcemy rozmawiać. Nie da się tylko słyszymy że zniszczyliśmy jej życie. Że załuje że nas urodziła, "że powinna nam poukręcać łby i wsadzić do kibla!". Znowu się zaczyna, rzuca talerzami, grozi nożem. Kiedyś nie wytrzymamy i stanie się coś złego. Ile razy dochodzi do szarpania się.Ona nie widzi nas w ogole, jest egoistką nie widzi, że nie mamy zbytnio przyjaciół, że zadne z nas nie ma chłopaka. Traktuje nas jak swoich niewolników i pomywaczy. Nie widzi że znisczyła nam życie. Chcę żeby odeszła od nas, może wtedy zrozumie że doprowadziła do tego że przestaliśmy uważać ją za kogoś bliskiego. - post ID: 4486492
Zobacz również:
Mam telefon w plusie, jak czesto moge go wymieniac na nowy???Channah- a jednak Pre- test? No proszę! Ale ty robiłaś po terminie @ to nie było już wątpliwości, może o to chodzi. Już sama nie wiem. Fajniackie są randki z mężem:) Uwielbiam je:) Może tez coś dzisiaj wymyślimy:) Świetny pomysł. - post...
Telefon Mnie kopie
To do durnia nie dotrze. Pewnie jakies prywatne te studia po prywatnym liceum. Bo nie wierze ze mozna miec mature i byc takim głąbem - post ID: 8849709 Nowości forex Wiem, umieralam wiele razy po rozstaniu. Chyba wole smierc na raty niz powtorke;)...
TELEFONY Z ALLEGRO --UWAGA NAJGORSZE DNO
Staram się najbardziej jak potrafię. - post ID: 8257090 Darmowy hosting Pozniej juz kazdy wiedzial oprocz niego...........chociaz do dzisiaj nie wiem jak mogl nie wiedziec???????moze nie chcial sama nie wiem dziwne to wszystko bylo..........jak bym...